[Relacja] Trochę kleju i papieru

Shadi
Posty: 19
Rejestracja: 2010-08-24, 17:19
Lokalizacja: Warszawa

Re: [Relacja] Trochę kleju i papieru

Post autor: Shadi » 2017-11-02, 16:08

Nie wiem, czy temat jest aktualny, ale wtrącę coś od siebie, bo sam pracowałem swego czasu nad modelem Jelcza. Może też autor znów tutaj zajrzy. Twój model wydaje się być bardzo staranny, jak i dobrze odwzorowuje budę gniota. Obyś nie porzucił go w trakcie prac. Jestem pod wrażeniem, że dajesz takie elementy szczegółowe jak klapa silnika możliwe do otwarcia, a nadal wszystko się razem trzyma. Cóż. Powodzenia.

Awatar użytkownika
miechowiczanin
Posty: 26
Rejestracja: 2008-10-04, 13:16
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Re: [Relacja] Trochę kleju i papieru

Post autor: miechowiczanin » 2017-11-12, 15:54

Temat jak najbardziej aktualny. Dziękuję za miłe słowa ;) Niestety przez studia nie mam zbytnio czasu ani ochoty na bardziej szczegółowe modele, obecnie gdy znajdę wolną chwilę, robię coś wymagającego mniej wysiłku. Oczywiście Jelcz jest dalej projektem numer jeden, ale przez wspomniany brak czasu i ogrom pracy jaki sobie zaplanowałem w Jelczu (zawsze byłem zbyt ambitnym dzieckiem :) ) jakoś mnie do niego nie ciągnie. Leży sobie schowany w komodzie, zabezpieczony przed kontaktem z niszczycielskim zwierzakiem :lol:


P.S. Właśnie zauważyłem, że wystąpiło opóźnienie ze zdjęciami w relacji względem strony internetowej. Już naprawiam :)

Model został pomalowany (chyba w maju, teraz nie jestem pewien) w moje własne wymyślone barwy (przywilej wykonawcy i właściciela :) ). Przed pomalowaniem za pomocą kleju zrobiłem uszczelki i listwy. Następnie całość była malowana chyba 3 warstwami farb (po każdym pomalowaniu szlifowanie bardzo drobnym papierem ściernym, w celu usunięcia śladów pędzla). Na sam koniec czarną farbą pomalowane zostały uszczelki i listwy. A, zapomniałbym, powstał też nowy element - świetlik (tak to się chyba nazywa) wykonany w całości z papieru. Problem w tym, że szczelina na wyświetlacz wyszła trochę za wąska i niestety nie da się tego już powiększyć nie niszcząc całego elementu :confused:

Widok na tył i prawy bok
Widok na lewy bok
Widok na prawy bok
Widok na przód

To by było na tyle. Gdy najdzie mnie wena na pewno przysiądę do Jelcza, bo głupotą by było, gdybym go nie skończył :)

Tymczasem żegnajcie i "do zaś" :)

Awatar użytkownika
Przemek
Administrator
Administrator
Posty: 623
Rejestracja: 2007-02-20, 10:44
Lokalizacja: Nie
Kontakt:

Re: [Relacja] Trochę kleju i papieru

Post autor: Przemek » 2017-12-10, 10:36

Nikt nie odpisał, to ja muszę - kapitalna robota! Takie modele aż chce się oglądać.

Awatar użytkownika
miechowiczanin
Posty: 26
Rejestracja: 2008-10-04, 13:16
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

[Relacja] Trochę kleju i papieru - MAN NM223

Post autor: miechowiczanin » 2018-10-06, 21:10

Witajcie ;)

Po bardzo długiej nieobecności na forum postanowiłem, że nie będę ograniczał się tylko do prowadzenia relacji z jednego modelu, skoro sklejam ich trochę więcej. Mam nadzieję, że jakoś się połapiecie (o ile ktokolwiek to jeszcze czyta :-P )

Dzisiaj zaprezentuję relację z budowy MAN-a NM223. Tradycyjnie głównym materiałem, z jakiego powstaje model jest papier. Odnośnie samego modelu, nie wzoruję się na konkretnym wozie (chodzi mi teraz o numer wozu, przewoźnika). Staram się odwzorować typ wozu, jaki MAN miał w swojej ofercie, przy okazji upiększając go po swojemu :) Dobra, dość lania wody, przechodzimy do konkretów.

Kratownica:

Jak już zauważyliście, lubię utrudniać sobie proste sprawy xD . Dlatego też w modelu powstała kratownica. Jest ona jednak wykonana trochę inna techniką, a jeżeli ta w Jelczu. Kratownica narysowana została, jako całość na komputerze (w zwykłym wordzie z prostokątów, kółek itp. xD ), a następnie wycięta, sklejona ze sobą (dwie warstwy papieru dla większej sztywności) i pomalowana farbą olejną. Dodam tylko, że kratownica ścian bocznych oraz tyłu autobusu jest odwzorowana w 99% względem stanu faktycznego. Podłoga to już moje własne domysły na temat tego jak może wyglądać. Tutaj dałbym z 50% realizmu ( zgadzają się wszystkie podesty, częściowo szafa mieszcząca osprzęt komory silnika, nadkola oraz wznios podłogi pomiędzy 2 i 3 drzwiami).

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Poszycie i elementy wnętrza:

Po tym, jak skończyłem zabawę z kratownicą, przyszedł czas na "ubranie" małego Lwa. Z powierzchniami bocznymi (prawa, lewa) nie było wielkiego problemu, wystarczyło tylko dopasować, a następnie wydrukować znalezione w sieci rysunki z katalogów, wyciąć i przykleić do kratownicy. Z przodem trzeba było pobawić się trochę w umiejętne zaokrąglanie i zaginanie części. Największą męczarnią był tył, a w szczególności boczne słupki. Finalny efekt poprzedziło 5 wcześniej nieudanych słupków. Z dachem wystąpił mały problem, a mianowicie kratownica, którą zaprojektowałem była zbyt wysoka względem powierzchni kartki, jaka przeznaczona była na dach. Jedynym rozwiązaniem było pozbycie się kratownicy.

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Oprócz zewnętrznego poszycia powstały także elementy wewnątrz pojazdu: podłoga wraz z jej pomalowaniem, fotelami i stelażami do nich, przyklejona została podsufitka, a także powstał blok silnika (musi zostać jeszcze uzupełniony o kilka elementów, skrzynię biegów i zostać pomalowany).

ObrazekObrazek
Obrazek

Kolejny etap - dopieszczanie:

Poszycie zewnętrzne pomalowane zostały zwykłymi farbkami akrylowymi za pomocą pędzelka z miękkim włosiem(takimi jakich używają malarze do obrazów). Po wyschnięciu warstwa farby była szlifowana bardzo drobnym papierem ściernym i ponownie malowana. Zabieg ten powtarzany był 3 razy. Wewnątrz pojazdu domalowane zostały żółte gumy/uszczelki na podestach i nadkolach. Powstała także ścianka kabiny kierowcy. Wykonana z papieru technicznego, oklejona białą, połyskującą okleiną (taką samą, jaka wykorzystuje się do oklejania mebli :) )

Obrazek
Obrazek
Obrazek

Jakiś czas później zająłem się robieniem konstrukcji przedniego świetlika na wyświetlacz. Dokleiłem także brakujące "półtoraki" na nadkolu pomiędzy 2 i 3 drzwiami. W kwestiach kosmetycznych, domalowane zostały czarne fugi pomiędzy łączeniem elementów tyłu pojazdu, podsufitka wewnątrz została oklejona białą okleiną, następnie zamocowane zostały lampy do sufitu, pokrywy szyberdachów. Ostatnie, co zrobiłem i zostało uwiecznione na zdjęciach, to część naklejek i piktogramów wewnątrz i na zewnątrz wozu oraz zamocowanie na zawiasie klapy silnika.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Aktualnie zajmuję się kołami i elementami zawieszenia, a także wyposażeniem kabiny kierowcy ;)

To tyle na dziś. Wybaczcie tak długi post, ale trochę mi się tego nazbierało, a przy okazji mogłem sobie popisać trochę :-P

Bywajcie! :)

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 1749
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: [Relacja] Trochę kleju i papieru

Post autor: J-31 » 2018-10-07, 15:36

WOW. Wyszło Ci świetnie. :P

Aż ciekawy jestem z czego Wykonasz koła. No i jeszcze pozostaje kwestia okien. Jak rozumiem Wykleisz je jakąś przezroczystą folią. Do końca modelu jeszcze Ci trochę zostało, ale już wygląda realistycznie :)

Awatar użytkownika
miechowiczanin
Posty: 26
Rejestracja: 2008-10-04, 13:16
Lokalizacja: Bytom
Kontakt:

Re: [Relacja] Trochę kleju i papieru

Post autor: miechowiczanin » 2018-10-08, 20:20

Miło mi, że się komuś podoba :)

Koła postaram się zrobić tak jak w pozostałych robionych modelach, czyli z papierowych kółek, sklejonych jeden na drugi, następnie oszlifowanych i pomalowanych. Szyby natomiast planuję zrobić z folii do rzutników lub tych przeźroczystych foliowych okładek jakich używa się do bindowania ;)

Awatar użytkownika
J-31
Administrator
Administrator
Posty: 1749
Rejestracja: 2004-11-04, 09:43
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: [Relacja] Trochę kleju i papieru

Post autor: J-31 » 2018-10-08, 21:48

Folia do rzutnika - to może być świetny pomysł. One są w miarę sztywne, a jednocześnie nie powinny sprawiać problemów przy obróbce. ;)

Zatem czekamy na ciąg dalszy :mruga:

ODPOWIEDZ